Wielomiesięczne oczekiwanie na decyzję w sprawie zezwolenia na pobyt czasowy to jedna z najczęstszych bolączek – zarówno cudzoziemców, jak i firm, które czekają na tę decyzję razem ze swoim pracownikiem. Rząd proponuje rozwiązanie, które w części spraw ma tę niepewność zakończyć: milczącą zgodę na pobyt czasowy. Jeżeli wojewoda nie rozpatrzy wniosku w ciągu 60 dni – zezwolenie zostanie uznane za udzielone.
Brzmi przełomowo. I w pewnym sensie jest – ale rozwiązanie ma jasno określone granice, o których warto wiedzieć, zanim pojawią się nadmierne oczekiwania. Wyjaśniam spokojnie i krok po kroku: co się może zmienić, dla kogo i od kiedy.
Na czym polega milcząca zgoda na pobyt czasowy?
Projekt sięga po instytucję znaną już Kodeksowi postępowania administracyjnego: milczące zakończenie postępowania. W praktyce ma to działać tak: jeżeli wojewoda w ciągu 60 dni od złożenia wniosku (a gdy wniosek miał braki formalne – od ich uzupełnienia) nie wyda decyzji ani postanowienia kończącego postępowanie, sprawę uznaje się za zakończoną zgodnie z żądaniem wniosku. Zezwolenie powstaje z mocy prawa – bez decyzji na papierze.
Projekt dyscyplinuje przy tym również samą administrację: wojewoda będzie miał sztywny termin 7 dni na wezwanie do uzupełnienia braków formalnych, a organy odpowiedzialne za sprawdzenia bezpieczeństwa – 10 dni na przekazanie informacji o wnioskodawcy. Mechanizm obejmie wyłącznie postępowania przed wojewodą (pierwsza instancja). Odwołania rozpatrywane przez Szefa Urzędu do Spraw Cudzoziemców pozostają bez zmian.
Kogo obejmie milcząca zgoda? Lista państw
I tu pierwsze, najważniejsze zastrzeżenie: rozwiązanie nie jest dla wszystkich. Skorzystają z niego wyłącznie obywatele państw z listy, którą określi Rada Ministrów w rozporządzeniu. Kryteria trzeba spełnić łącznie: ruch bezwizowy do strefy Schengen, członkostwo w OECD, PKB na mieszkańca (według parytetu siły nabywczej) powyżej 50 tys. dolarów międzynarodowych oraz bardzo niski wskaźnik decyzji o zobowiązaniu do powrotu (do 2%).
Według uzasadnienia projektu kryteria te spełnia obecnie pięć państw: Australia, Japonia, Korea Południowa, Stany Zjednoczone i Wielka Brytania.
Co to oznacza dla większości moich czytelników? Projekt nie obejmuje obywateli Ukrainy, Białorusi, Gruzji ani innych państw, z których pochodzi zdecydowana większość wniosków pobytowych w Polsce. Dla nich procedury pozostają na razie bez zmian. Lista państw będzie co roku weryfikowana – po zasięgnięciu opinii służb odpowiedzialnych za bezpieczeństwo.
Jakie zezwolenia obejmie nowy mechanizm – a jakie nie
Milcząca zgoda ma dotyczyć wniosków o zezwolenie na pobyt czasowy w najczęstszych sprawach „aktywnych zawodowo”:
- pobyt czasowy i praca (najpopularniejszy typ zezwolenia),
- praca w zawodzie wymagającym wysokich kwalifikacji (Niebieska Karta UE),
- prowadzenie działalności gospodarczej,
- studia, badania naukowe, staż i wolontariat.
Poza mechanizmem pozostaną m.in.: przeniesienia wewnątrz przedsiębiorstwa (ICT) i mobilność długoterminowa w ramach ICT, praca sezonowa, zezwolenia dla ofiar handlu ludźmi, zezwolenia związane z krótkotrwałym pobytem, a także część zezwoleń „rodzinnych”, gdy cudzoziemiec przebywa za granicą. Powód jest w dużej mierze techniczny: milcząca zgoda ma działać w sprawach składanych elektronicznie przez Moduł Obsługi Spraw (MOS), a część wyłączonych wniosków wciąż składa się papierowo.
Jak ma działać procedura – krok po kroku
- Cudzoziemiec składa wniosek elektronicznie przez MOS.
- Braki formalne? Wojewoda ma 7 dni na wezwanie do ich uzupełnienia.
- Służby przekazują wojewodzie informacje o wnioskodawcy w ciągu 10 dni.
- Wojewoda ma 60 dni na wydanie decyzji. Jeśli tego nie zrobi – zezwolenie uznaje się za udzielone zgodnie z wnioskiem.
- Karta pobytu zostanie wydana dopiero po zakończeniu sprawdzeń bezpieczeństwa i dopełnieniu obowiązków: osobistego stawiennictwa, złożenia odcisków palców i wzoru podpisu oraz okazania ważnego dokumentu podróży.
To ostatnie jest istotne: milcząca zgoda nie zwalnia z żadnych obowiązków. Kto zignoruje wezwanie do stawiennictwa lub złożenia odcisków, ten utraci skutki milczącej zgody z mocy prawa, a postępowanie zostanie umorzone.
Okres ważności zezwolenia uzyskanego w tym trybie: co do zasady 2 lata; przy studiach – 15 miesięcy, przy stażu – 6 miesięcy, przy wolontariacie – 1 rok.
Projekt przewiduje też bezpiecznik po stronie państwa: jeżeli już po wydaniu karty pobytu okaże się, że pobyt cudzoziemca stanowi zagrożenie, wojewoda cofnie zezwolenie, a decyzja o cofnięciu będzie natychmiast wykonalna.
Co to oznacza dla cudzoziemców?
- Obywatele pięciu państw z listy zyskają coś bezcennego: przewidywalność. Maksymalnie 60 dni zamiast wielu miesięcy niepewności to realna zmiana w planowaniu życia, pracy i podróży.
- Zezwolenie to nie to samo co karta pobytu. Samo milczące udzielenie zezwolenia nie daje jeszcze dokumentu do ręki – kartę otrzymasz po sprawdzeniach i dopełnieniu formalności. Do tego czasu podróże zagraniczne planuj ostrożnie.
- Obywatele pozostałych państw – bezpośrednio nic się nie zmienia. Pośrednio projektodawcy liczą, że odciążenie urzędów pozwoli szybciej rozpatrywać sprawy bardziej złożone. Czy tak będzie w praktyce – zweryfikuje czas.
- Sprawy już złożone będą rozpatrywane według dotychczasowych przepisów – nowy tryb obejmie dopiero wnioski złożone po wejściu ustawy w życie.
Co to oznacza dla firm zatrudniających cudzoziemców?
- Relokacje specjalistów i kadry zarządzającej z USA, Wielkiej Brytanii, Japonii, Korei Południowej czy Australii staną się łatwiejsze do zaplanowania: 60-dniowy horyzont zamiast otwartego terminu to inna jakość przy ustalaniu daty startu pracy, zakwaterowania i podróży służbowych.
- Skala jest niszowa, ale znacząca jakościowo. Według uzasadnienia projektu obywatele tych pięciu państw składają ok. 5,5–6 tys. wniosków rocznie – nieco ponad 1% wszystkich. To jednak często osoby kluczowe dla inwestycji i transferu technologii.
- Obowiązki dokumentacyjne firmy się nie zmieniają. Zezwolenie uzyskane milcząco to pełnoprawne zezwolenie – ale HR powinien wiedzieć, że kartę pobytu pracownik otrzyma z opóźnieniem względem samego zezwolenia i że w wyjątkowych sytuacjach zezwolenie może zostać cofnięte ze skutkiem natychmiastowym. Staranna dokumentacja legalności pobytu i pracy pozostaje podstawą bezpieczeństwa firmy.
Kiedy zmiany mogą wejść w życie?
Projekt (wersja z 3 lipca 2026 r.) jest na etapie uzgodnień, opiniowania i konsultacji publicznych. Według wykazu prac legislacyjnych rządu przyjęcie przez Radę Ministrów planowano na II kwartał 2026 r. – ten termin już minął, prace trwają. Przed nami jeszcze ścieżka sejmowa. Sama ustawa ma wejść w życie po 14 dniach od ogłoszenia, ale realny start mechanizmu zależy dodatkowo od wydania przez Radę Ministrów rozporządzenia z listą państw.
Śledzę ten proces na bieżąco. Gdy pojawi się finalna wersja przepisów, opiszę, co się zmieniło względem projektu – to mój stały rytuał przy każdej nowej ustawie.
Częste pytania (FAQ)
Czy milcząca zgoda oznacza, że każdy dostanie zezwolenie automatycznie?
Nie. Mechanizm obejmie tylko obywateli państw z listy Rady Ministrów i tylko wybrane typy zezwoleń. Nie zadziała m.in. wobec osób figurujących w Systemie Informacyjnym Schengen lub wykazie osób niepożądanych ani tam, gdzie służby zgłoszą zagrożenie.
Czy nowe przepisy obejmą obywateli Ukrainy?
Według obecnych kryteriów – nie. Lista obejmuje na dziś Australię, Japonię, Koreę Południową, USA i Wielką Brytanię. Procedury dla obywateli Ukrainy, w tym związane z wygaszaniem specustawy, toczą się odrębnym torem.
Czy po 60 dniach od razu otrzymam kartę pobytu?
Nie. Zezwolenie powstaje z mocy prawa, ale karta pobytu zostanie wydana dopiero po zakończeniu sprawdzeń bezpieczeństwa oraz dopełnieniu obowiązków – stawiennictwa, odcisków palców, wzoru podpisu i okazania dokumentu podróży.
Mam już złożony wniosek o pobyt czasowy. Czy nowy tryb obejmie moją sprawę?
Nie – sprawy wszczęte przed wejściem ustawy w życie będą prowadzone według dotychczasowych przepisów.
Czy te przepisy już obowiązują?
Nie. To projekt w konsultacjach publicznych. Jego treść może się jeszcze zmienić.
Masz pytania o swoją sytuację?
Jako radca prawny prowadzę sprawy legalizacji pobytu i pracy cudzoziemców – od pierwszego zezwolenia aż po obywatelstwo – i na co dzień wspieram firmy zatrudniające pracowników z zagranicy. Jeśli planujesz relokację pracownika, zastanawiasz się, czy nowy tryb obejmie Twoją sytuację, albo chcesz spokojnie przygotować dokumenty – napisz do mnie. Odpowiadam po polsku i angielsku, a na WhatsAppie także po ukraińsku i rosyjsku.
